Wszystkie »

  • Wpisów:26
  • Średnio co: 86 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 12:45
  • Licznik odwiedzin:1 783 / 2346 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak ja dawno tutaj nie pisałam

Teraz się wszystko mi pierdoli w sprawach z -M- .
Bo niby tak pięknie, jesteśmy razem i w ogóle. A tu on mi ostatnio mówi, że idzie do szkoły w innym miescie 3-godziny stąd. Przeprowadza się tam z rodzicami bo niby tam lepsza szkoła i w ogóle.
A co z nami? Wiedział to już od miesiąca a nawet mi nie powiedział. Teraz mamy tak ze sobą być?
Taki związek na odległość?
Chce go mieć przy sobie...
  • awatar smutnaforever: Ciężko jest być w związku na odległość. Ale to jest możliwe, tylko uczucie musi być bardzo silne. Można to potraktować, jako pewnego rodzaju test. Jeśli wytrwacie oznacza to, że Wasza miłość jest silna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej nie było mnie tu trochę, no ale żyje wakacjami jak narazie

Nie pisałam ale dużo się zmieniło. Bo od czasu balu jesteśmy z -M- razem Nawet nie wiecie jak się ciesze!

Uwielbiam go. Jest cudowny. Sprawia, że każdy dzień mych wakacji staje się wyjątkowy.
 

 
Wczoraj był bal

Po prostu cudownie piękny wieczór spędziłam
M. nie zapytał mnie czy z nim idę ALE tak czy tak było miło z nim ; D
Skupię się na przeżyciach z nim dziś
Poprosił mnie do tańca, powiedział, że wyglądam cudownie rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Dosiadł się do naszego stolika i nie mogłam przestać z nim gadać o wszystkim i o niczym
Jak tańczył z innymi dziewczynami to powiem szczerze, że robiłam się lekko zazdrosna hehehehe ;pp nie wiem, jakoś tak mnie zauroczył bardzo.

Powiedział mi pod koniec, że powinien był się zapytać czy z nim pójdę na ten bal ale trudno ;d i za to wynagrodził mi to tym, że odprowadził mnie pod sam dom po małym after party który zrobiła dziewczyna ze szkoły.
Tam też byliśmy ale trochę krócej, tak do 2. I po tym powiedział, że mnie odprowadzi do domu
Szliśmy kawałek bo to trochę daleko było. Zimno się zrobiło ale nie obchodziło mnie to. Był to dla mnie tak wyjątkowy wieczór spędzony z nim.

A pod domem podziękowałam mu że mnie odprowadził, przytuliłam go na pożegnanie i po małym wahaniu się pocałowaliśmy Nie było nic takiego wielkiego haha ale miły pocałunek na pożegnanie był...ojj był ;d
Uśmiech z twarzy mi nie schodził i nadal nie schodzi.

Mama była trochę wkurzona bo nie mówiłam jej nic o tym after party ale powiedziałam jej, że nie wracałam sama i przecież nic się nie stało.

A M. jest cudny, mm. Chcę go zobaczyć znów!

ciekawe co z tego wyjdzie ;>
  • awatar no chocolate: Ale się cieszę, że coś z tego kiełkuję! życzę szczęścia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czy na bal z M.?

Hmm...jeśli by mnie zapytał to czemu nie
  • awatar no chocolate: Oby oby! :) Wiesz, ja się beznadziejnie ze sobą czuję. Jestem grubsza niż byłam i w ogóle widzę samo sadło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej.
Miałam napisać jak w kinie
Było megaaaaaaaaaaaaaaaa
Byłam trochę wcześniej niż M. i czekałam na niego przed kinem. I potem patrzę i idzie ten przystojniacha ; ) Było cześć cześć i weszliśmy.
Poszliśmy na komedię "Lay the favourite" czy jakoś tak ;d nawet spoko film
Zauważyłam, że na mnie spoglądał co jakiś czas.
Zresztą ja na niego też

Po kinie poszliśmy coś zjeść i potem odprowadził mnie na autobus. Przytulił mnie na pożegnanie (a spodziewałam się czegoś więcej ) I pachniał pięknymi perfumami

Dobra ja kończę moje love notes haha ; )

Amanda.
ps - mam bal w piątek na zakończenie szkoły ;o
 

 
Cześć

Byłam dziś ze znajomymi w pizzy hut, w tym M.
Bardzo fajnie było tylko mało co z nim pogadałam ale później jeszcze poszliśmy sobie posiedzieć więc wtedy pogadaliśmy trochę więcej.
No i idziemy do kina jutro razem, tylko my.
W ogóle jak to wszystko szybko się rozkręciło, jeszcze nie dawno to mało co rozmawialiśmy a teraz jest tak miło.
Więc jutro kino, muszę jeszcze odebrać siostrę ze szkoły przed tym i możemy iść.

Nie mogę się doczekać!!
 

 
Nie pisałam dwa tygodnie ;/
sorki ;*

Chciałam tylko powiedzieć, że coś się między mną a M. zaczyna dziać I bardzo mnie to cieszy.
Chodzimy ostatnio na spacery pod wieczór i jest miło.
Narazie nic takiego się nie wydarzyło ale jest fajna przyjaźń

Jutro spadamy coś zjeść ze znajomymi więc napiszę ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Impreza w piątek byłaby udana gdyby nie było tam -P-
Nie wiem co on tam w ogóle robił ale bałam się tam iść tak szczerze. Zacznę od początku :

Dojechałam tam z dwoma koleżankami, i zauważyłam przed domem samochód P. -_- Przestraszyłam się, nie chciałam tak naprawdę go widzieć znów...chciałam wrócić do domu. Stanęłam na chwile z nimi i powiedziałam im, że nie chcę P. widzieć.
One mi powiedziały, że nie powinnam się przejmować bo już nie jesteśmy razem i muszę mu pokazać, że potrafię się dobrze bawić bez niego.
Po chwili przyszedł M. Od razu mi się lepiej zrobiło, przywitał się z nami i zapytał czemu nie wchodzimy.

Weszliśmy. Dosyć dużo osób jak na imprezę w domu ;p Jak narazie nie było widać P. Pomyślałam, że to pewnie tylko podobny samochód. I go zobaczyłam jak z kimś tam gadał. Aż mi serce stanęło. Próbowałam na niego nie patrzeć ani się nie pokazywać ale w końcu mnie zobaczył. Nie podszedł od razu, było to po kilkunastu minutach. Przed tym gadałam z M. <3 I miło nam się rozmawiało w kuchni aż podszedł P. i zapytał czy możemy pogadać.
M. poszedł O.o P. był "niby" miły, pytał co u mnie...ale zauważyłam, że trochę miał już wypite. Zaczął pytać czy myślałam aby do niego wrócić.
Zdecydowanie nie...tak powiedziałam. On mówił ciszej, że już nigdy by mnie nie uderzył, i że wszystko byłoby dobrze bo on się "zmienia". Chciałam aby ta konwersacja już się skonczyła ale gdy chciałam odejść to złapał moją rękę (nie nawidziłam gdy tak robił - przerażało mnie to) i powiedział, że powinnam o tym pomyśleć. Złapał mnie mocniej. Kazałam mu puścić, i dopiero gdy powiedziałam, że nie widzę tej jego "zmiany" to puścił i poszłam. Źle się poczułam po tej rozmowie, potem ciągle miałam jego wzrok na sobie...pił coraz więcej, zauważyłam. Ja też lekko przesadziłam ale chciałam jakoś poczuć się lepiej, odstresować. Gadałam więcej z M. Cieszyło mnie to. Poszliśmy nawet na zewnątrz pogadać sami o jego sprawach i o moich. Oczywiscie nic mu o P. nie mówiłam, może powinnam....
Poznałam go troszkę lepiej. On mnie również.
No i umówiliśmy się na spacer który miałbyć wczoraj ale nie wyszło napisał mi na fejsie, że jednak nie uda mu się wyjść. Ale obiecał jutro

coś się dzieję...coraz więcej o nim myślę.
 

 
Impreza dzisiaj.

Już się doczekać nie mogę
 

 
Jeszcze nie napisał..
Czyżby zapomniał? ;>

Powinnam pójść spać. Jutro mam egzamin.
A w piątek jest impreza. I mam zamiar iść bo mam nadzieję, że będzie tam M .

 

 
Jeszcze nie napisał..
Czyżby zapomniał? ;>

Powinnam pójść spać. Jutro mam egzamin.
A w piątek jest impreza. I mam zamiar iść bo mam nadzieję, że będzie tam M .

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ah miałam napisać co odpisał

Odpisał mi po jakimś czasie, że już jest i przeprasza bo musiał w czymś pomóc tacie.
Później trochę pisaliśmy o zdjęciach i pytał czy mi Anna wysłała je, jak mu napisałam, że nie to wysłał mi 5 fotek naszych i napisał, że ładnie wyszłam Ahhh słodki jest <3
Pisaliśmy która mi się najbardziej podoba i która jemu...wyszło, że ta sama. ; D
I na KONIEC napisał, że powinniśmy kiedyś gdzieś razem wyjść :O

AHHH aż się zdziwiłam ale powiedziałam, że jasne, że tak No i napisał, że jeszcze mi napisze.
Więc czekam czekam :'D

Amanda
 

 
Matko, jednak odpisał

I była mała słodka konwersacja

Ojjj, napiszę jutro.
 

 
Napisałam do niego...pf, debilka ze mnie.
Odpisał, że u niego ok ale musi lecieć bo gdzieś jedzie i "napisze" potem. Ha, tak już.

Nie wiem czemu ale w to nie wierzę.
Może rzeczywiscie musiał lecieć, ale coś mi mówi, że po prostu nie chciał ze mną pisać i uciekł.

Cóż, nie wiem. Jak napisze to Wam napisze
 

 
Okaaay, dokoncze

Więc byliśmy w tym parku, te zdjęcia miały po prostu pokazać pare. Hue hue hue
Na początku tak bardzo niezręcznie, nie wiedziałam co robić, M. też nie ;d
Anna nam mówi żebyśmy się na siebie spojrzeli tak z uczuciem haha ;d to ja na niego a on na mnie, i w śmiech było dość zabawnie. Trochę się rozluźniłam.
Mieliśmy jedno ujęcie gdzie musiał mnie przytulić <3 ajhaaaaaaaaaa <3 w sumie było takich ujęc 5. Musieliśmy się trzymać za ręce....denerwowałam się troche. Miałam takie ściskanie w żołądku.

A jak się skonczyło. A wyszło zdjęć kilkadziesiąt, obejrzeliśmy je i musiałam isc do domu bu.
Chciałam tam być, wciąż chce tam być
Nie wiem, troche się tak zmieniły moje "uczucia"...lubie go troszkę. No może..więcej niż troszkę
Słodki był i już. I najgorsze jest w tym wszystkim to..że było to wszystko udawane. Nie musiałam być tą dziewczyną ...mogłabyć jakaś inna.
Ciekawe czy do mnie napisze...
a może ja powinnam napisać?
Nie. Nie chcę być najęta.
  • awatar no chocolate: No to fajnie wyszło! Myślę, że poczekaj na jego reakcje w szkole. Może zacznie z Tobą częściej rozmawiać? :) Uśmiechaj się do niego i czekaj na ruch. A jeśli zechcesz bądź miła i zagaduj go :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć

Dziś były te zdjęcia
Oooooooo ... Taak było cudownieeee.. <3
Przyszłam tam o 14 do takiego parku. Była już Anna, moja znajoma i po chwili przyszedł M . <3
Była taka fajna atmosfera.
Opowiem jutro bo nie mam sił, chce mi się spać. A to dosyć długa historia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś miałam koniec roku w szkole

Taka szkoda trochę bo każdy się rozdziela.
Dziś do mnie podszedł M . ;o i powiedział mi, że te zdjęcia mają być jutro. Wow. I nie wyglądał na zadowolonego, że to ja. No cóż zobaczymy jak będzie jutro !!
  • awatar Amanda Blog: @Beauty Addicted: @no chocolate: Mamy tutaj teraz koniec roku ponieważ jest ostatni rok w tej szkole i będziemy tylko przychodzić na egzaminy. Taka przerwa na nauke. Inaczej niż w PL hehe :>
  • awatar no chocolate: O! Czemu macie tak wcześnie koniec roku szkolnego? A naukę rozpoczynacie 1 września? Napisz koniecznie jak po zdjęciach! :)
  • awatar Louca Torres: zazdroszczę ,że już skończyłaś ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie wierzę za bardzo w to co się wokół mnie dzieje...
Jutro tutaj w Anglii mamy koniec roku.

Ale to co się ostatnio działo z M .
Zauważyłam ostatnio jak często na mnie zerka, ale mówię CZĘSTO.
I ostatnio znajoma mi powiedziała, że potrzebuje na jakiś projekt małej sesji jakiejś "pary" lub po prostu chłopaka i dziewczyny. I tak ostatnio siedzimy i ona mówi, że chce żebym ja brała w tym udział...a jak się dowiedziałam kto ma być tym chłopakiem to padłam prawie. Tak M.
Nie wiem, dziwne to.
Ale pewnie zrobiła to specjalnie bo wiedziała, że go lubię bo jej powiedziałam, że jest fajny

Cóż. Nie narzekam, może być ciekawie
 

 
Heeej.
Byłam w sobote na imprezie u kumpeli, jakoś dobrze było.
Był tam M .
Nic się zbytnio nie działo ale rozmawialiśmy - a to już coś

Fajnyyyyyy jest

czekam na następną imprezke ; d
 

 
Mam teraz dużo egzaminów. Muszę się zacząć uczyć.
Zgadnijcie z kim siedziałam przez ostatnie dwie lekcje? Z tym chłopakiem z poprzedniego wpisu : M.
Fajnie nawet bo rozmawialiśmy trochę nie tylko o pracy którą robiliśmy. Był śmieszny i miły, uroczy. Ale nie mogę się tak zadurzać bo to nie mądre i głupie...myślę realnie i nie chce później się smucić z jego powodu, że nic z tego i w ogóle.
Więc, muszę wyłączyć moje uczucia
Jutro ta lekcja, ciekawe czy znów pracujemy w tych samych grupach ?

Jutro napisze
Amanda.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Napisałam wczoraj streszczenie tego co się u mnie działo przez ostatni rok. Mogłabym o tym pisać i pisać bo tyle się działo ale po co ten temat ciągnąć dalej..?

Teraz jak minęło już trochę czasu od tych zdarzeń...to bardziej otworzyłam się na ludzi. Nie potrafie od razu im ufać i wszystkiego mówić ale jest mi lepiej :> Koleżankom nic nigdy nie mówiłam ale one chyba domyślały się, że coś nie było tak między mną a -P- . Mniejsza o to.

Chciałabym znaleść chłopaka, który by mnie kochał. Ale tak szczerze kochał, był zawsze dla mnie, rozmawiał i rozśmieszał. Chłopaka który by był dla mnie dobry i opiekuńczy. Przy którym czułabym się bezpiecznie. Takiego przez którego nie trzeba płakać...który zawsze namaluje uśmiech na mojej twarzy.
Ale kto takiego chłopaka nie chce? Każda by takiego chciała. <3
Mam pewnego chłopaka ze szkoły na oku ostatnio...ale nie jestem typem dziewczyny która lata za facetami jak pies z cieczką. Chcę aby wszystko układało się naturalnie. Wierze w przeznaczenie. Wiem, że jeśli coś ma być to będzie.
Ten chłopak jest mega przystojny na swój sposób. Ma czarujący uśmiech, piękne oczy. I co najważniejsze jest uprzejmy i miły.....

ale narazie nie chcę się pakować w związki na siłe...chciałabym po prostu się z nim bardziej zapoznać

Zdradzę więcej później
Amanda.
  • awatar no chocolate: Dziękuję :) Jakoś mi to idzie :)
  • awatar no chocolate: Nie ma sensu czegoś przyspieszać, jeśli ma się wydarzyć to wydarzy! Życzę Ci takiego cudownego chłopaka, bo zasługujesz na to :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dalszy ciąg....ehhh...

Więc zakonczyłam na tym, że nikomu o tym nie mówiłam. Czasami spotykaliśmy się i było normalnie. Nie bił mnie, było jak zawsze, śmialiśmy się, rozmawialiśmy normalnie.
Tylko w takich momentach kłótni, wpadał w szał.
Próbowałam ich unikać jak ognia, lecz czasami się po prostu nie dało. Za dużo emocji kryłam w sobie i w pewne dni po prostu wyładowałam je na nim . A on swoje na mnie.

Było mi trudno, kiedy płakałam przy nim czasami mnie przytułał i przepraszał. A innymi momentami kazał mi przestać, popychał mnie, traktował jak śmiecia jak już mówiłam. . ..

Zakonczyłam to dopiero dwa miesiące temu, kiedy po prostu przekroczył linie. Fakt, bił mocno...lecz w końcu przestał i uciekłam do domu.
Próbowałam unikać spotkań w jego domu, tam nie miałam ucieczki. A w publicznych miejscach wiedziałam, że mnie nie uderzy.

Więc wróćmy do rozstania. Zaprosił mnie do siebie, przyszłam po szkole. Chwile rozmawialiśmy a potem mi powiedział, że chciałby pójść ze mną do łóżka. Nie chciałam, powiedziałam, że nie byłam gotowa na taki krok na przód. Nie chciałam. I tej decyzji nie mógł uszanować...
to było dla mnie straszne, wtedy też mnie uderzył, nie zmuszał mnie do niczego fakt! Ale to, że za takie coś podniósł na mnie rękę po prostu mnie zszokowało. Powiedziałam mu, że to koniec i uciekłam. Nie spałam z nim nigdy!

Widywałam go kilka razy po tym, ale nikomu nie mówiłam. Nikomu!
Pamiętam, że dość nie dawno przyszedł do mnie i była między nami mała szarpanina bo nie mógł znieść faktu że to koniec.
Od tamtego dnia go nie widziałam, lecz boję sie go! Boje się chodzić gdzieś sama.
Dlatego unikam wychodzenia z domu samej.
Lecz wątpie, że on jest typem prześladowca, pewnie znalazł sobie kogoś już. Coś czuję, że on mnie nigdy tak naprawde nie kochał.

Nie wiem co ja w ogóle myślałam, kiedy z nim byłam
  • awatar smutnaforever: Śmieć -,- Po co tacy frajerzy na świecie?! -,-
  • awatar Amanda Blog: @el parafiano: Nie, nie zgwałcił dzieki Bogu!
  • awatar no chocolate: Hej. Przeczytałam pierwszą i drugą część tej historii i naprawdę mnie to zszokowało! Masz 16 lat i już taki związek przeżyłaś? To okropne. Czytam też, że mieszkasz w Anglii. Ten chłopak jest obcokrajowcem? Kurczę, może to taka mentalność narodowa?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie wiem czy ktoś z Was to przeczyta lecz uważam, że ta sytuacja zmieniła moje życie i to jak patrze na świat.
Wróćmy do pewnego rozdziału z mojego życia do którego nie chciałabym wracać nigdy. Lecz czasami to do mnie powraca.

Chodzi o mojego byłego chłopaka -P- . Byłam z nim prawie rok. Zakonczyłam to dwa miesiące temu..nie mogłam dłużej tego wszystkiego tolerować.

Zapoznała nas moja znajoma na imprezie. Ma 18 lat.
Na początku było cudownie, tak jak zwykle. Czułam się przy nim bezpiecznie, rozmawialiśmy zawsze o wszystkim. Niestety to wszystko się zmieniło po jakimś czasie, zaczął mnie jednym słowem traktować jak 'śmiecia' a nie jak dziewczyne. -.-
Dostał się do jakiejś drużyny piłkarskiej i to chyba stało u niego na pierwszym miejscu.

Ile razy się mu pytałam czy nic dla niego nie znacze? Czy mnie nie kocha? Nie obchodze już go? On zawsze zaprzeczał. Lecz kiedy chciałam się nim zobaczyć "Sory nie moge" , kiedy z nim byłam to potrafił gadać tylko o SOBIE. Wkurzało mnie to, stał się strasznie arogancki, zbyt pewny siebie, egoistyczny. Każdy to zauważył.
Owszem przepraszał. Lecz znów robił to samo.
Pewnie myślicie sobie...czemu tego nie zakonczyłam wtedy? Raz.. powiedziałam mu, że jeśli nie przestanie tak się zachowywać to będzie z nami koniec....a on się ostro wkurzył.. uderzył mnie.
Wtedy oczywiscie przepraszał, wyszłam. Niby to "niechcący" "pod wpływem emocji" był -,-

Po jakimś czasie mu to wybaczyłam. Idiotka ze mnie.
Powtarzała się taka sytuacja. Nikomu o tym nie mówiłam, mogłam to zgłosić na policje, lecz ja cicho siedziałam jak myszka. Po czasie przestał przepraszać od razu...uderzył mnie raz, czasem dwa. Ile razy ja musiałam chować od rodziców, przyjaciół siniaki na rękach bo czasami trzymał moje nadgarstki tak mocno, że zostały mi siniaki

Napisze więcej w drugim wpisie żeby ten się tak nie dłużył ;/
  • awatar smutnaforever: Palant -,-
  • awatar Mi hai toccato: nie wierz facetom ,jeszcze się napłaczesz w zyciu.Im pózniej tym lepiej
  • awatar Nowoczesny: Powiem szczerze że masz super blog, ja akurat piszę ogólnie o fotografii i o ciekawostkach, udowadniam że nawet telefonem można zrobić dobre zdjęcia wystarczy umieć retuszować :) Zapraszam cię do siebie, jeżeli by moje efekty zdjęć (które retuszuje) cię zdziwiły, to super jak byś mnie obserwowała :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zostałam otagowana przez nielegalnaxxx16.pinger.pl/


1. Twoja pierwsza praca?
Byłam kiedyś opiekunką, lecz na tą chwile, brak pracy

2. Co byś zrobiła gdybyś wygrała dużą kasę w totolotka?
Hm...sama nie wiem Napewno nie wydałabym od razy, raczej bym oszczędzała. No i zakupy by się przydały
3. Wymień dwie wady.
* Potrafię być bardzo wrażliwa..
* Czasami zbyt wstydliwa.
4. I dwie zalety.
* Poczucie humoru
* Przyjazna potrafie być ;P

5.Co uważasz za swój największy sukces?
Hm, to, że odważyłam sie postawić w końcu na swoim i przestałam być ofiarą w pewnej sprawie.
6. Z jakim sławnym aktorem/aktorką poszłabyś na randke?
Hm, Channing Tatum
7. W wolnym czasie...
Spotykam się z przyjaciółmi.
8. Jakiej muzyki słuchasz?
Ah, różnej. Wszystkiego tak naprawde.
9. Co chciałabyś zrobic ale brak Ci odwagi?
Zagadać jakoś do pewnego chłopaka
10. Jakie miejsce na ziemi chciałabyś zobaczyć?
Grecje <3
11. Czego nigdy byś nie założyła na siebie?
...neonowych ubrań ?

A ja zapraszam wszystkich którzy są chętni ;*
 

 
No to może Amanda opowie coś więcej

Hm..chodzę do szkoły w Anglii od trzech lat jak już pisałam.
Mieszkam z rodzicami i siostrą która ma 5 lat ;>
W ciągu tych trzech lat znalazłam dużo znajomych, przyjaciół z którymi się spotykam. Na początku było mi trudno ze zrozumieniem angielskiego lecz dość szybko załapałam, chodziłam na dodatkowe lekcje więc jakoś zleciało

W szkole idzie mi dobrze, na oceny nie narzekam, niedługo już koniec a potem do collegu
Przez ostatni rok miałam chłopaka, nazwe go P.
Było dobrze, ale później wszystko zjebał.
Był to dla mnie trudny okres, koszmar :<
Opowiem Wam jeśli chcecie wiedzieć więcej.

A teraz, mam kogoś na oku ze szkoły, lecz wątpie czy coś wyjdzie. Powiedzmy, że rzadko gadamy. A chciałabym więcej...bardzo bym chciała.

Więcej później
 

 
Cześć Wam. Jestem tu nowa, może zaczne o kilku rzeczach o mnie
Mam na imię Amanda, mam 16 lat. Mieszkam w Anglii od trzech lat.
Chcę tutaj pisać o moich uczuciach, o moim życiu, szkole, przeszłości ale najbardziej skupie się na moim nudnym życiu miłosnym, haha
Dużo się działo w moim życiu przez ostatni rok, działy się rzeczy o których jeszcze nigdy nie mówiłam nikomu...będziecie pierwsi jeśli będziecie czytać

Amanda.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›